Zdjęcia jak hostessy

Moja ciotka jest już dość starą kobietą. Mieszka sama, bo jej mąż umarł 15 lat temu. Spośród wszystkich dzieci swojego rodzeństwa tylko ze mną ma taki świetny kontakt.

Ja od zawsze byłam jej oczkiem w głowie, więc nikogo nie dziwi, ze to ja pomagam jej na staroś, pomimo, że pochłania mnie praca hostessy oraz fotomodelki (Hostessy.blogan.pl). Ciotka mieszka w wielkim domu z jeszcze większym ogrodem, który z uporem maniaka uprawia mimo swoich 70lat. Ogród jest taki ładny, że już któryś raz cioteczka wygrała konkurs na najładniejszy ogród. Oczywiście przyjechało kilku dziennikarzy, aby napisać artykuły do swoich gazet. Były też zdjęcia jak hostessy, na które i ja się załapałam.

Wiek cioteczki sprawił, że obowiązkowo napisały o niej: nasza regionalna gazeta, nasza wojewódzka gazeta i miesięcznik ogrodowy wydawany w całej Polsce. Nie zabrakło też wiadomości w Internecie. Niby przypadkiem napomknęłam o tym mojej koleżance w naszym przyuczelnianym pubie, kiedy posilałyśmy się przed kolejnymi ćwiczeniami. Dobrze wiedziałam, że ona powie to dalej. I się nie pomyliłam. Już wieczorem przychodziły przez internet i sms wiadomości o znajomych, którzy gratulowali mi świetnych zdjęć do gazet. Te gratulacje sprawiły mi ogromną radość, której nie okazywałam. Każdy z nas jest przecież choć trochę próżny.