Zakłady bukmacherskie w pubie

Zapowiadał się miły wieczór na mieście. Wybierałem się wraz z kumplami na piwo do pubu. Tydzień się już kończył i trzeba było jakoś odreagować.

Idąc do pubu musieliśmy wstąpić do punktu, gdzie można obstawiać zakłady bukmacherskie. Kumple to prawdziwi nałogowcy i nie popuszczają żadnych okazji. Jednak mnie to jakoś nigdy specjalnie nie kręciło. Zawsze oni się podśmiewali, że brak mi już męskiej żyłki hazardu. Przyzwyczaiłem się do tego i już nauczyłem się reagować śmiechem na ich zaczepne dogryzanie. Aby jednak za bardzo nie odstawać od innych dla świętego spokoju też czasem grałem. Kiedy dotarliśmy w końcu do pubu muzyka zagłuszyła wszystkie nasze rozmowy. W pubie był koncert jakiegoś młodego zespołu z naszego miasta. Zespól umilał wieczór przebywającym  w pubie, ale nam jakoś nie przypadł do gustu. Wyszliśmy, żeby znaleźć coś innego.

Na mieście natrafiliśmy na ogłoszenia zapraszające do wieczoru karaoke. Nasza czwórka w szkolnych latach miała swój zespół. Nawet nieźle nam szło, wiec teraz postanowiliśmy cała czwórką wystąpić na karaoke. Potem okazało się, że zaśpiewaliśmy najlepiej ze wszystkich i dostaliśmy darmowy bon na pięćdziesiąt złotych do wykorzystania w barze na drinki lub piwo.