Kredyty bez zaświadczeń o zarobkach

Czytając gazetę prawną, obok reklamy kredytów bez zaświadczeń o zarobkach, natknęłam się na artykuł , w którym porównują stan polskich dróg w Mazowieckiem i na Lubelszczyzna. Jako , że pochodzę z Warmii i mazur, byłam bardzo obiektywnie nastawiona i nie jestem ani fanem ani przeciwnikiem podziału na Polskę A czy Polskę B. Przyjęło się jednak ogólnie , że Polskę można podzielić na dwie części. Pierwsza z nich to cześć na zachód od Wisły.

To część nowoczesna , o lepiej rozwiniętej infrastrukturze punktowej i liniowej, o stosunkowo niższej stopie bezrobocia i o większym uprzemysłowieniu. Oczywiście zaznaczam , że “przyjęło się tak mówić”. Polska B to tereny na wschód od Wisły, cechujące się słabo rozwiniętą infrastrukturą, o niewielkim nasileniu przemysłu i o stosunkowo wysokiej stopie bezrobocia. Tak jeśli chodzi o narzędzia finansowe to królują kredyty pozabankowe bez zaświadczeń o zarobkach (Kredytol.pl). Taki podział zastosowano głównie ze względu na fundusze europejskie. Ułatwiało to sprecyzowanie, które regiony wymagają większych nakładów na rozwój. Powstało mnóstwo programów regionalnych mających na celu zmniejszenie bezrobocia i stworzenie nowoczesnego i efektywnie działającego rynku. Wiele osób miało możliwość skorzystania z dotacji unijnych na rozwój samodzielnej działalności gospodarczej. Zaczęto naprawiać drogi, rozbudowywać szpitale i szkolić personel medyczny. Informatyzowano te gałęzie gospodarki , które do tej pory działy tylko w sferze realnej np. urzędy, kliniki, szkoły itp itd. Wszystko to miało za zadanie zmniejszyć różnice pomiędzy wschodem a zachodem Polski. Czy tak się stało? Owszem! I nie tylko ja jestem takiego zdania, bowiem autor artykułu w gazecie prawnej również. Zaplanujmy sobie wycieczkę. Powiedzmy , że początkiem naszej trasy jest nowoczesny rozwijający się  zachodni Poznań , dalej centralny Bydgoszcz no i wschodni Olsztyn. Poznań jako miasto prężnie rozwijające się wypada naprawdę nieźle, jednakże jak tylko przekroczymy granice miasta napotykamy na korki, dziury w drodze, nieoznakowane skrzyżowania .

Kierowca jedzie pewien odcinek drogą ekspresowa a później w pewnym momencie droga ta zamienia się w drogę miejską. Wszystkie te tiry i auta wjeżdżają i manewrują jak tylko najlepiej mogą miedzy starymi kamieniczkami. Im bliżej Bydgoszczy tym krajobraz staje się uboższy. Drogi stają się wąskie , załatane niemal jak szachownica. W pobliżu dróg stoją  rozpadające się gospodarstwa rolne. Zbliżamy się w okolice Iławy. Miasto nieduże ale pięknie położone. Wsie w okolicy zadbane, czyste z chodnikami i oświetleniem. Droga wije się niczym wstążka pomiędzy jeziorami i lasami. Fakt , że nie jest to autostrada, ale bynajmniej nawierzchnia jest w dobrym stanie. Trasa jest dość szeroka o naprawdę niezłym poboczu. Świetnie oznakowana. Nawet w lesie są różnego rodzaju znaki , informujące nas o okolicznym zajeździe czy atrakcji turystycznej. Widać , na co były przeznaczone fundusze z promocji turystyki regionu. Do Olsztyna wjeżdżamy drogą 4 pasmową, świetnie oświetloną. Od razu po wjeździe do miasta widać nowe hotele, zajazdy itp. Wszędzie sa nowe chodniki, lampy,ławki i śmietniki. Jest czysto i przyjemnie. Teraz dopiero można się zastanowić czy podział na Polskę A i B jest sprawiedliwy. Niestety ale muszę przyznać , że podział ten krzywdzi w znacznym stopniu ludzi ze wschodu. Bowiem gdybym miała wybierać gdzie mam zamieszkać- wiecznie zakorkowany Poznań czy czyściutki i świetnie skomunikowany Olsztyn -wybrałabym z pewnością ten drugi.

Dodaj komentarz