Pytasz skąd się znamy z Marcinem? Opowiem ci, ale musisz obiecać, że nie będziesz się śmiała z całej tej sytuacji. Tak, to jest warunek, inaczej nie opowiem. To teraz słuchaj, jak potoczyły się liczne przypadki i nasze pierwsze randki. Mój dziadek przechodził drugą młodość po zawale. Zmienił się nie do poznania. Postanowił zamieścić w naszej regionalnej gazecie ‘Anonse’ ogłoszenie. Zrobił to w wielkiej tajemnicy przed wszystkimi. Babcia Marcina, za namową koleżanki, która przez ogłoszenia towarzyskie poznała towarzysza na swoje starsze lata, również zrobiła to samo. Nie wiem, jak im się udało trafić na siebie. Dziadek podobno, po przeczytaniu kilkunastu ogłoszeń, powiedział, że to będzie właśnie ta kobieta, z którą on się spotka. Najpierw pisał do niej listy. Na pierwsze spotkanie ubrał się bardzo elegancko. Kupił u Pani Czesi w kwiaciarni bukiet tulipanów i poszedł. Kolejne randki odbyły się dość szybko. W końcu dziadek poinformował mnie, że idziemy na obiad, bo chce mi kogoś przedstawić. Myślałam, że chce mi przedstawić panią Łucję, a tu okazało się, że oprócz niej, czekał na nas jej niesamowity wnuk. Na razie i mi, i dziadkowi znajomość układa się bardzo dobrze. Nic nie zapowiada, że mogłoby być inaczej.
No user commented in " Randki "
Follow-up comment rss or Leave a Trackback